6 lutego 2014

 Fajne pomysły na półki na książki:)





O to jest mój wymarzony pokój, nic w nim nie trzeba dodać i nic ująć:)


4 lutego 2014

Jak czytać to czytać:) Nie obijamy się, pora sięgnąć po lekturę:) Co za różnica gdzie i kiedy książkoholicy nie śpią:)  Przy pichceniu dobra książka u barwni nam dania:)


Jak ostatnio się zastanawiałam, nad kryteriami książkowymi, a mianowicie kiedy książkę nazwać rewelacyjną bądź tylko średnią. I wyszło mi na to, że arcydziełem można nazwać powieść taką którą po przeczytaniu wciąż się wspomina. Czuję brak bohaterów którzy stali się moimi przyjaciółmi lub wrogami. Idealna książka jest wtedy kiedy zasypiając mam pod powiekami akcję, która się w niej działa, a wstając rano wspomnienie o śnie - właśnie z tej książki.

Długo, krótko ale to chyba zależy indywidualnie od osoby. U mnie niestety nie poczytacie zbyt długich recenzji, ani opisów. Lubię, krótko, zwięźle i na temat:) ale mam nadzieję, że w paru słowach będę potrafiła przekazać całe moje emocje i odczucia.

Więc wracając do krótkich opisów:)
Właśnie odłożyłam na półkę "Intruz" Stephenie Meyer i powiem szczerze, że mnie zaskoczyła.

Na początku mnie nie wciągała, nie miała tego swojego przyciągania, które ja bardzo lubię. Natomiast w połowie sama się zakochałam  we wszystkich bohaterach, ale najbardziej w dobrodusznej duszy Wandzie. Kto powiedział, że obcy muszą być źli, muszą krzywdzić i niszczyć naszą planetę? Dusze są takimi dobrymi duchami, które brzydzą się agresywnego zachowania i brutalności.

W tej książce przewija się wszystko: ból, strata, zagubienie, przyjaźń, zaufanie, a co najważniejsze miłość, taka dla której warto zrezygnować, ze wszystkiego nawet, z własnego życia.
Właśnie przed chwilą dowiedziałam się że jest jej ekranizacja:) Musze ją obejżeć.

Zapomniałam napisać recenzję z "Listu z powstania", ale to już jutro. Może trochę więcej z siebie wykrzeszę:)


24 stycznia 2014

Znów mrozi, jednak zima to nie moja pora roku:(

Nie mogę się już doczekać kiedy przyjdzie mi w końcu książka:)


Słyszałam bardzo dużo pochlebnych recenzji o tej książce, a i to moje klimaty więc nie mogę się doczekać kiedy w końcu wpadnie w moje łapki:)

Mam małe problemy co do bloga:( szukam dużo funkcji, przeglądam i dalej do końca nie wiem jak się im obsługiwać. Mam nadzieję, że z czasem to się zmieni i nawet wizualnie będzie lepiej wyglądało. Więc jeśli ktoś czyta moje wywody więc proszę o trochę cierpliwości i wyrozumiałości, cały czas staram się poprawiać:)

23 stycznia 2014

W mroźnym dniu

Za oknem mróz szyby ściął, zimno aż brr więc najlepiej wskoczyć pod ciepły kocyk i kończyć czytanie. Ile u was jest stopni? U mnie aż dziś ale -25. Obecnie sięgnęłam po" Lipowy Dworek" Pani Ani Szepielak,  jestem trochę rozczarowana, ale jestem trochę dalej niż za połową więc nie bedę narzekała póki nie skończę. Choć następna książka Pani Ani mnie zachwyciła, ale tak to jest jak nie czyta się po kolei.

27 grudnia 2013

WESOŁYCH I CIEPLUTKICH ŚWIĄT W GRONIE RODZINY I NAJBLIŻSZYCH PRZYJACIÓŁ ŻYCZĘ:))


Przepraszam, że tak późno składam życzenia jak już można powiedzieć jest po świętach, ale dopiero mam dostęp do internetu (coś się zawiesiło, ale rachunek na pewno jest zapłacony:)) W komórce nie posiadam, ale to i dobrze bo w wolnych chwilach czytam zamiast surfować po necie.

18 grudnia 2013

I kolejny dzień się zaczyna, zimno i mroźnie, ale w końcu grudzień, oby tylko na święta był śnieg. Jakoś nie czuję tej całej atmosfery świątecznej jak nie jest biało za oknem.

Właśnie zaczynam czytać "Mamo uciekaj" zapowiada się nawet fajnie, choć do prawdziwych historii jest nastawiona dość sceptycznie, bo nie zawsze pasują mi np. do kultury lub rzeczywistości.



Ktoś mądry kiedyś powiedział, że nowe powieści nie pozwalają nam sięgnąć po stare. I z jednej strony to prawda bo jest tyle interesujących książek do przeczytania, a tak mało czasu i wciąż nowości.