18 czerwca 2014

Można to uczynić słowami: „Polecam antologię Macierzyństwo bez lukru, z której cały dochód przeznaczony jest na rzecz ciężko chorego Mikołajka. Dużo dobrych tekstów rodziców dla rodziców.” i link:http://www.rw2010.pl/go.live.php/PL-H6/przegladaj/SOTQ5/macierzynstwo-bez-lukru-3.html?title=Macierzy%C5%84stwo%20bez%20lukru%203

3 kwietnia 2014

O miłości, tej prawdziwej

"Listy miłości" - Maria Nurowska

Super książka przez przypadek kupiłam ją w supermarkecie dla poprawienia humoru, a okazała się strzałem w dziesiątkę. Akcja się dzieje w czasie II wojny światowej i przedstawia walę o ogromną miłość, walkę o życie i przetrwanie ogromnym zaskoczeniem są tylko opisy niektórych scen miłosnych. Główna bohaterka opowiada swoje losy w listach, które pisze do swojego ukochanego i wyjaśnia dlaczego postąpiła w taki sposób, a nie innych. Chodź w niektórych momentach nie miała innego wyjścia. Zaskakuje pozytywnie.
Polecam 10/10

26 marca 2014

Ta książka ruszyła każdą strunę w moim sercu:) Choć narracja jest dość dziwna i czasami trzeba wrócić do poprzedniego wersu to jednak jest przesycona uczuciami od pierwszej kartki do ostatniej.

Katarzyna jest młodą studentką medycyny, która po śmierci rodziców przeniosła się do innego miasta i do innej uczelni, tam spotyka Michała. Jest to przyjaźń połączona z miłością, choć oboje od tego drugiego się bardzo wzbraniają. Późniejsze nie przewidziane przypadki, zwroty akcji, zazdrość, walka o ukochaną, wszystko razem się łączy i tworzy wyśmienitą całość. Jest też mały dreszczyk emocji, ale tego już nie zdradzę.

Jak przewrotne bywa życie, jedną nie przemyślaną decyzją, jednym słowem za dużo powiedzianym lub za mało, można zmienić całe swoje życie. Albo się stoczyć na samo dno lub wzbić się w niebo na skrzydłach. O prawdziwej miłość nie zapomina się nigdy.
Dla książki daję 10/10 :)

24 marca 2014

Stara kolejka już dawno przeczytana, a wszystkie pozycje były trafione w 10+, muszę sobie stworzyć nową rozpiskę, ale nie mam pomysłu tyle dużo nowości, że nie wiadomo co wybrać :)
Ostatnio strasznie zaniedbałam bloga, a od niedawna go prowadzę:( przykro mi ale moja wena się wyczerpała i miałam pustkę w głowie więc nie wiedziałam od czego tu zacząć, więc zaczynam od zaległej (dawno to było) mini recenzji, a mianowicie.





Jednak tak bardzo zachwalana książka nie rozczarowała mnie w ogóle. Całość jest przesycona ogromnymi uczuciami, a zarazem odtrąceniem przez najbliższych. Czyta się ją jednym tchem, z każdą następną stroną dowiadywałam się czegoś nowego, ale to i tak nie pozwalało mi rozwikłać całej zagadki, dlaczego tak się dzieje. Dopiero na koniec powieści dowiadujemy się co wydarzyło się naprawdę i to jest zaskakujące.

Jednak takie książki poruszają nutkę w moim sercu. UWIELBIAM :)

6 lutego 2014

 Fajne pomysły na półki na książki:)





O to jest mój wymarzony pokój, nic w nim nie trzeba dodać i nic ująć:)


4 lutego 2014

Jak czytać to czytać:) Nie obijamy się, pora sięgnąć po lekturę:) Co za różnica gdzie i kiedy książkoholicy nie śpią:)  Przy pichceniu dobra książka u barwni nam dania:)


Jak ostatnio się zastanawiałam, nad kryteriami książkowymi, a mianowicie kiedy książkę nazwać rewelacyjną bądź tylko średnią. I wyszło mi na to, że arcydziełem można nazwać powieść taką którą po przeczytaniu wciąż się wspomina. Czuję brak bohaterów którzy stali się moimi przyjaciółmi lub wrogami. Idealna książka jest wtedy kiedy zasypiając mam pod powiekami akcję, która się w niej działa, a wstając rano wspomnienie o śnie - właśnie z tej książki.

Długo, krótko ale to chyba zależy indywidualnie od osoby. U mnie niestety nie poczytacie zbyt długich recenzji, ani opisów. Lubię, krótko, zwięźle i na temat:) ale mam nadzieję, że w paru słowach będę potrafiła przekazać całe moje emocje i odczucia.

Więc wracając do krótkich opisów:)
Właśnie odłożyłam na półkę "Intruz" Stephenie Meyer i powiem szczerze, że mnie zaskoczyła.

Na początku mnie nie wciągała, nie miała tego swojego przyciągania, które ja bardzo lubię. Natomiast w połowie sama się zakochałam  we wszystkich bohaterach, ale najbardziej w dobrodusznej duszy Wandzie. Kto powiedział, że obcy muszą być źli, muszą krzywdzić i niszczyć naszą planetę? Dusze są takimi dobrymi duchami, które brzydzą się agresywnego zachowania i brutalności.

W tej książce przewija się wszystko: ból, strata, zagubienie, przyjaźń, zaufanie, a co najważniejsze miłość, taka dla której warto zrezygnować, ze wszystkiego nawet, z własnego życia.
Właśnie przed chwilą dowiedziałam się że jest jej ekranizacja:) Musze ją obejżeć.

Zapomniałam napisać recenzję z "Listu z powstania", ale to już jutro. Może trochę więcej z siebie wykrzeszę:)